Apple może zmienić sposób, w jaki od lat wprowadza nowe urządzenia na rynek. Według informacji Bloomberga nowy CEO firmy, John Ternus, rozważa ograniczenie zależności od kilku dużych okien premierowych w ciągu roku. Zamiast kumulować sprzęt wokół wiosennych i jesiennych wydarzeń, Apple miałoby prezentować nowe produkty częściej — wtedy, gdy są faktycznie gotowe.
Zmiana może być częścią większej reorganizacji sposobu zarządzania firmą. Ternus ma stawiać na szybsze podejmowanie decyzji, większą rolę inżynierów i więcej miejsca na eksperymentowanie. Apple rozwija przy tym wyjątkowo szeroką listę nowych urządzeń: od kolejnych iPadów i Apple TV, przez AirPodsy wyposażone w kamery, aż po dotykowe MacBooki i jubileuszowego iPhone’a.
Trzeba jednak podkreślić jedno: Apple oficjalnie nie zapowiedziało zmiany kalendarza premier. Informacje pochodzą z doniesień Bloomberga dotyczących planów i sposobu zarządzania firmą pod kierownictwem Johna Ternusa.
Najważniejsze informacje:
- John Ternus ma rozważać zmianę sposobu organizowania premier sprzętu Apple.
- Firma mogłaby rzadziej czekać na duże wiosenne i jesienne okna produktowe.
- Nowe urządzenia miałyby trafiać na rynek częściej w ciągu całego roku.
- Apple ma być bardziej skoncentrowane na inżynierii i szybszym eksperymentowaniu.
- Firma rozwija obecnie wiele nowych kategorii i odświeżonych urządzeń.
- Wśród projektów wymieniane są m.in. nowe iPady mini, Apple TV 4K, AirPodsy z kamerami i MacBooki z ekranem dotykowym.
- Apple pracuje również nad wyjątkowym iPhone’em przygotowywanym na 20-lecie urządzenia.
- Zmiana strategii premier nie została oficjalnie potwierdzona przez Apple.
Apple może odejść od dwóch wielkich sezonów premier
Przez lata kalendarz Apple był stosunkowo łatwy do przewidzenia. Największe zainteresowanie koncentrowało się wokół jesieni, gdy firma prezentowała nowe iPhone’y, zegarki Apple Watch i część pozostałego sprzętu. Kolejne urządzenia trafiały na rynek w kilku dodatkowych oknach, najczęściej wiosną lub pod koniec roku.
Według informacji Bloomberga John Ternus chce zmniejszyć zależność firmy od takiego modelu. Produkt nie musiałby czekać na kolejne duże wydarzenie tylko dlatego, że właśnie wtedy Apple tradycyjnie prezentuje określoną kategorię sprzętu. Jeśli urządzenie jest gotowe wcześniej, mogłoby zostać pokazane i wprowadzone na rynek bez oczekiwania na następny duży cykl premierowy.
Nie oznacza to automatycznie końca wrześniowych wydarzeń Apple. iPhone pozostaje zbyt istotnym produktem, aby firma z dnia na dzień zrezygnowała z jednej z największych premier technologicznych roku. Zmiana może dotyczyć przede wszystkim innych urządzeń — Maców, iPadów, akcesoriów czy produktów należących do nowych kategorii.
W praktyce Apple mogłoby więc organizować mniej ogromnych fal produktowych, a częściej prezentować pojedyncze urządzenia lub mniejsze grupy sprzętu.
John Ternus chce szybszego i bardziej inżynieryjnego Apple
Zmiana kalendarza premier byłaby tylko jednym elementem szerszego podejścia nowego CEO. Według doniesień Ternus chce, aby firma szybciej podejmowała decyzje i mocniej opierała rozwój produktów na zespołach inżynieryjnych.
Apple przez lata zbudowało ogromną organizację, w której tworzenie jednego urządzenia wymaga współpracy wielu zespołów odpowiedzialnych za sprzęt, oprogramowanie, design, łańcuch dostaw i marketing. Taka skala daje firmie olbrzymie możliwości, ale może również spowalniać eksperymentowanie.
Ternus ma być zwolennikiem ograniczania niektórych warstw decyzyjnych i umożliwiania inżynierom szybszego przechodzenia od pomysłu do gotowego produktu. Jest to szczególnie ważne w momencie, gdy rynek technologiczny zmienia się znacznie szybciej niż jeszcze kilka lat temu.
Największą presję wywiera oczywiście sztuczna inteligencja. Nowe funkcje i produkty powstają dziś w cyklach liczonych często w miesiącach, a nie w kilkuletnich generacjach. Apple musi więc znaleźć sposób, aby zachować charakterystyczną kontrolę nad jakością, a jednocześnie reagować szybciej na zmiany rynku.
Apple ma wyjątkowo dużo nowych urządzeń w przygotowaniu
Nowa strategia miałaby szczególny sens właśnie teraz, bo lista produktów znajdujących się w planach Apple jest wyjątkowo długa. Firma rozwija zarówno kolejne generacje dobrze znanych urządzeń, jak i sprzęt, który może otworzyć zupełnie nowe kategorie.
Wśród projektów wymieniane są kolejne modele iPada mini, Apple TV 4K i innych urządzeń domowych. Znacznie ciekawiej wyglądają jednak produkty, które wykraczają poza typowy coroczny cykl aktualizacji.
Jednym z nich mają być AirPodsy wyposażone w kamery. Taki sprzęt mógłby służyć nie tyle do robienia tradycyjnych zdjęć, ile do analizowania otoczenia i współpracy z funkcjami sztucznej inteligencji. Apple od dawna rozwija technologie związane z komputerowym rozpoznawaniem obrazu, a słuchawki mogłyby stać się kolejnym urządzeniem zbierającym informacje o otoczeniu użytkownika.
Firma ma również pracować nad MacBookami z ekranami dotykowymi. Byłaby to jedna z większych zmian w historii komputerów Mac, ponieważ Apple przez lata konsekwentnie oddzielało dotykowe iPady od notebooków sterowanych klawiaturą i gładzikiem.
Jubileuszowy iPhone może być jednym z najważniejszych projektów Apple
Osobnym projektem jest iPhone przygotowywany na 20-lecie urządzenia. Pierwszy model został zaprezentowany w 2007 roku, dlatego jubileusz przypada na 2027 rok. Apple może wykorzystać tę okazję do większej zmiany konstrukcji niż w typowej kolejnej generacji.
Firma już wcześniej wykorzystywała rocznice jako moment wprowadzania dużych zmian. iPhone X, pokazany dekadę po pierwszym iPhonie, przyniósł ekran OLED zajmujący niemal cały front, Face ID i usunięcie klasycznego przycisku Home.
Jeżeli Apple rzeczywiście szykuje podobnie ambitny projekt na kolejną dużą rocznicę, bardziej elastyczny kalendarz produktów może pomóc pozostałym urządzeniom. Firma nie musiałaby próbować zmieścić wszystkich ważnych premier w tym samym okresie.
Rozłożenie debiutów w ciągu roku pozwoliłoby też każdemu produktowi otrzymać więcej uwagi. Dziś urządzenia takie jak Apple Watch, AirPods czy część akcesoriów często muszą konkurować o zainteresowanie z nowym iPhone’em prezentowanym podczas tej samej konferencji.
Częstsze premiery mogą pomóc Apple konkurować z szybszym rynkiem
Największą zaletą nowego modelu byłaby elastyczność. Apple mogłoby reagować na rozwój konkurencji bez konieczności czekania na kolejne tradycyjne okno produktowe.
Jest to szczególnie widoczne w AI. Google, OpenAI, Microsoft i inni gracze regularnie wprowadzają nowe funkcje w krótkich odstępach czasu. Sprzęt rozwija się wolniej, ale również tutaj roczne cykle coraz częściej przestają odpowiadać rzeczywistemu tempu zmian technologicznych.
Częstsze premiery mogłyby również ograniczyć sytuacje, w których produkt jest gotowy, ale firma celowo przetrzymuje go do momentu pasującego do marketingowego kalendarza. Nowy model dawałby zespołom większą swobodę wypuszczania urządzeń wtedy, kiedy są faktycznie przygotowane do sprzedaży.
Z drugiej strony Apple musiałoby uważać, aby większa liczba premier nie doprowadziła do chaosu. Przewidywalność jest jednym z elementów siły firmy. Klienci wiedzą mniej więcej, kiedy spodziewać się nowego iPhone’a czy Apple Watcha, a cały rynek przygotowuje się do tych wydarzeń z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Czy Apple naprawdę zmieni kalendarz premier?
Na razie nie ma oficjalnej deklaracji Apple, że dotychczasowy model premier zostanie porzucony. Mówimy o kierunku rozważanym wewnątrz firmy, a nie o gotowym harmonogramie.
Nawet jeśli Ternus zdecyduje się na zmiany, prawdopodobnie będą one wdrażane stopniowo. Apple posiada ogromny łańcuch dostaw, współpracuje z dziesiątkami producentów i przygotowuje produkcję urządzeń z dużym wyprzedzeniem. Takiego systemu nie da się całkowicie przebudować w ciągu kilku miesięcy.
Bardziej prawdopodobny jest model mieszany. Największe urządzenia, przede wszystkim iPhone, mogą zachować swoje tradycyjne okna, podczas gdy Maki, iPady, AirPodsy czy nowe kategorie sprzętu będą pojawiały się bardziej regularnie w różnych częściach roku.
Jeśli tak się stanie, Apple nadal będzie organizowało duże wydarzenia, ale premiera nowego produktu przestanie być tak mocno uzależniona od tego, czy akurat nadeszła wiosna albo jesień.
Apple i nowy kalendarz premier – podsumowanie i wnioski
John Ternus może przygotowywać jedną z większych zmian w sposobie działania Apple po stronie produktowej. Według doniesień Bloomberga nowy CEO chce, aby firma szybciej rozwijała sprzęt, dawała większą swobodę zespołom inżynieryjnym i częściej wprowadzała produkty w ciągu całego roku.
Taka strategia pasowałaby do obecnej sytuacji Apple. Firma pracuje nad wyjątkowo szeroką gamą urządzeń — od kolejnych iPadów i Apple TV po AirPodsy z kamerami, dotykowe MacBooki oraz jubileuszowego iPhone’a. Próba skupienia wszystkich tych produktów w kilku tradycyjnych oknach może coraz mniej odpowiadać skali działalności firmy.
Nie oznacza to jednak, że wrześniowe premiery iPhone’a nagle znikną. Znacznie bardziej prawdopodobne jest stopniowe poluzowanie kalendarza dla pozostałych kategorii sprzętu.
Jeżeli doniesienia się potwierdzą, największą zmianą może być więc nie liczba nowych urządzeń Apple, ale moment, w którym będziemy je poznawać. Zamiast czekać na dwie lub trzy wielkie fale premier, nowe produkty mogą pojawiać się znacznie bardziej regularnie przez cały rok.
Źródła: Bloomberg, The Verge. Opracowanie własne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



