Nothing 29 września 2026 roku oficjalnie zaprezentowało Headphone (1) Pro — swoje najbardziej zaawansowane pełnowymiarowe słuchawki bezprzewodowe. Nowy model kosztuje 399 dolarów w USA i 349 euro w Europie, a największą zmianą względem dotychczasowych Headphone (1) jest całkowicie przebudowany system audio z trzema niezależnymi przetwornikami w każdej muszli. Nothing celuje tym razem nie tylko w użytkowników szukających efektownego designu, ale również w osoby zwracające dużą uwagę na szczegółowość brzmienia, miks i pracę studyjną.
Słuchawki oferują adaptacyjne ANC wykorzystujące łącznie 10 mikrofonów, obsługę LDAC i Hi-Res Audio, Bluetooth 6.1, Auracast oraz dźwięk przestrzenny ze śledzeniem ruchów głowy. Jedną z najbardziej nietypowych funkcji jest fizyczny przełącznik Flat EQ, opracowany we współpracy z londyńskim Metropolis Studios. Jednym ruchem można wyłączyć standardową korekcję Nothing i przejść do bardziej neutralnej charakterystyki przeznaczonej m.in. do oceny miksu.
Deklarowany czas pracy sięga 68 godzin przy wyłączonym ANC, a pięciominutowe ładowanie ma wystarczyć na kolejne cztery godziny słuchania. Na polskim rynku sytuacja jest na razie mniej jasna: europejska sprzedaż rozpoczęła się 29 września, ale w momencie przygotowywania materiału Nothing nie opublikowało jeszcze oficjalnej ceny Headphone (1) Pro w złotówkach.
Najważniejsze informacje:
- Nothing Headphone (1) Pro zadebiutowały 29 września 2026 roku.
- Cena wynosi 399 dolarów w USA i 349 euro w Europie.
- Każda muszla wykorzystuje trzy niezależne przetworniki.
- Za bas odpowiada dynamiczny przetwornik 40 mm.
- Środek pasma obsługuje osobny przetwornik 13 × 8 mm.
- Wysokie tony reprodukuje półprzewodnikowy przetwornik xMEMS.
- ANC wykorzystuje łącznie 10 mikrofonów i według Nothing może redukować hałas do 46 dB.
- Słuchawki obsługują LDAC, Hi-Res Audio, Auracast i Bluetooth 6.1.
- Po USB-C możliwe jest odtwarzanie bezstratnego audio do 24 bit/192 kHz.
- Fizyczny przełącznik Flat EQ pozwala wyłączyć typową korekcję brzmienia.
- Strojenie przygotowano wspólnie z Metropolis Studios.
- Czas pracy sięga do 68 godzin bez ANC.
- Pięć minut ładowania ma zapewnić około czterech godzin odtwarzania.
- Słuchawki ważą 327 g i oferują odporność IP52.
- Oficjalna polska cena nie została jeszcze podana.
Nothing Headphone (1) Pro to nowy flagowiec audio marki
Nothing coraz wyraźniej dzieli swoją ofertę słuchawek na kilka poziomów. Headphone (a) mają być bardziej przystępnym modelem, Headphone (1) pozostają główną konstrukcją konsumencką, a nowe Headphone (1) Pro przesuwają markę w stronę segmentu premium. Cena 349 euro stawia je już bezpośrednio w otoczeniu flagowych słuchawek Sony, Bose i Sennheisera, gdzie sam nietypowy wygląd przestaje wystarczać.
Największa różnica dotyczy wnętrza. Zamiast jednego dużego przetwornika obsługującego całe pasmo Nothing wykorzystuje trzy jednostki o różnych zadaniach. Taka konstrukcja jest znacznie częstsza w głośnikach niż w bezprzewodowych słuchawkach nausznych, dlatego producent buduje wokół niej dużą część komunikacji nowego modelu.
Nothing poprawiło również materiały. Zewnętrzne panele wykonano ze szkła Panda Glass o twardości 9H, zastosowano obrabiane aluminium oraz elementy ze stopu tytanu. Opaska została poszerzona, wyściółka pogrubiona, a poduszki mają lepiej układać się również przy noszeniu okularów.
Trzy przetworniki w każdej muszli. Nothing rozdziela bas, wokale i wysokie tony
Najważniejszą techniczną zmianą w Nothing Headphone (1) Pro jest trójdrożna architektura audio. Producent nie zmusza jednego przetwornika do obsługi całego zakresu częstotliwości od głębokiego basu po najwyższe tony. Każdy z trzech elementów odpowiada za inną część pasma, co ma ograniczyć zniekształcenia i poprawić separację instrumentów.
Najniższe częstotliwości obsługuje 40-milimetrowy przetwornik dynamiczny z nowym układem dwóch magnesów. Według Nothing zapewnia on o 15 proc. mocniejsze uderzenie basu i o 26 proc. większą czułość względem rozwiązania zastosowanego w Headphone (1). Kopuła wykorzystuje PET z metalowo-ceramiczną powłoką, natomiast zawieszenie wykonano z PEEK i PU.
Osobny przetwornik 13 × 8 mm odpowiada przede wszystkim za średnie pasmo, w tym wokale. Najbardziej nietypowy jest jednak element wysokotonowy xMEMS wykorzystujący krzemową membranę. Nothing podkreśla jej bardzo wysoką sztywność i szybką odpowiedź impulsową, co ma przekładać się na dokładniejsze oddawanie drobnych szczegółów.
Pasmo przenoszenia wynosi od 20 Hz do 40 kHz. Dopiero niezależne pomiary pokażą jednak, czy bardziej skomplikowana konstrukcja rzeczywiście zapewnia przewagę nad najlepszymi rozwiązaniami jednodrożnymi.
Flat EQ to fizyczny przełącznik do odsłuchu bardziej neutralnego brzmienia
Jedną z najbardziej charakterystycznych nowości jest Flat EQ. Nothing przygotowało tę funkcję we współpracy z Metropolis Studios — londyńskim studiem znanym z nagrywania, miksowania i masteringu muzyki. Zamiast ukrywać ustawienie głęboko w aplikacji, producent dodał do słuchawek osobny fizyczny przełącznik.
Po jego aktywacji Headphone (1) Pro wyłączają standardową korekcję Nothing i przechodzą na neutralniejszą charakterystykę przygotowaną do bardziej analitycznego odsłuchu. Firma kieruje ten tryb przede wszystkim do osób zajmujących się produkcją muzyki, miksowaniem lub sprawdzaniem gotowego materiału, ale może być interesujący również dla użytkowników, którzy po prostu nie chcą mocno podbitego basu czy wysokich tonów.
Metropolis przygotowało także pięć dodatkowych profili EQ inspirowanych brytyjskimi gatunkami, m.in. rockiem, grime’em, elektroniką i basową muzyką klubową. Dostępne są w aplikacji Nothing X, gdzie można również tworzyć własne zaawansowane ustawienia.
Słuchawki oferują ponadto profil Personal Sound dopasowujący korekcję do słuchu użytkownika. Nothing próbuje więc połączyć dwa przeciwstawne podejścia: maksymalną personalizację dla typowego odbiorcy oraz możliwość szybkiego powrotu do możliwie neutralnego odsłuchu jednym fizycznym przełącznikiem.
ANC do 46 dB, 10 mikrofonów i Spatial Audio ze śledzeniem głowy
Nothing zastosowało w Headphone (1) Pro system 10 mikrofonów, po pięć na każdą stronę. Część z nich odpowiada za adaptacyjną aktywną redukcję hałasu, która analizuje zarówno otoczenie, jak i sposób dopasowania muszli do głowy. Producent deklaruje maksymalną redukcję do 46 dB, choć jest to wynik laboratoryjny i rzeczywista skuteczność zależy od rodzaju hałasu oraz dopasowania słuchawek.
Nowością jest dodatkowa silikonowa bariera o wysokości 8 mm, mająca ograniczać przedostawanie się dźwięku pomiędzy muszlą a otoczeniem. Uzupełniają ją dwuwarstwowe poduszki. ANC może automatycznie dopasowywać siłę działania, a użytkownik ma również dostęp do klasycznego trybu transparentnego.
Headphone (1) Pro wspierają Dynamic Spatial Audio z head trackingiem. Słuchawki śledzą ruch głowy i próbują utrzymywać wirtualną scenę dźwiękową w stałym położeniu. Metropolis Studios przygotowało dodatkowo tryb Studio B, który ma symulować akustykę jednego ze swoich pomieszczeń studyjnych.
Na papierze funkcje ANC i przestrzennego audio stawiają nowy model na poziomie oczekiwanym od flagowych słuchawek. Najważniejsze będzie jednak to, jak skutecznie Nothing radzi sobie z nieregularnymi dźwiękami — rozmowami, wiatrem i hałasem miejskim — bo właśnie w takich warunkach najłatwiej wychodzą różnice pomiędzy konkurencyjnymi systemami.
LDAC, Hi-Res Audio, Auracast i Bluetooth 6.1
Nothing Headphone (1) Pro oferują Bluetooth 6.1 oraz możliwość równoczesnego połączenia z dwoma urządzeniami. Obsługiwane są Google Fast Pair, Microsoft Swift Pair oraz MFi dla sprzętu Apple. Użytkownik może więc płynnie przełączać się między laptopem i smartfonem bez ręcznego ponownego parowania.
Dla osób zwracających uwagę na jakość transmisji ważna będzie obsługa LDAC i certyfikowanego Hi-Res Audio. Połączenie bezprzewodowe nadal podlega ograniczeniom kodeka, ale dostępne jest również USB-C, przez które słuchawki potrafią odtwarzać bezstratne audio o rozdzielczości do 24 bitów i częstotliwości próbkowania 192 kHz. Pozostawiono także klasyczny jack 3,5 mm.
Headphone (1) Pro obsługują Auracast, czyli standard pozwalający transmitować jeden strumień Bluetooth do wielu kompatybilnych odbiorników. Może to być przydatne np. podczas wspólnego oglądania materiałów albo w miejscach publicznych, które w przyszłości zaczną nadawać własne transmisje Auracast.
Do tego dochodzi automatyczne wykrywanie zdjęcia słuchawek z głowy oraz tryb niskiego opóźnienia dostępny przez Nothing X. Pod względem łączności Nothing praktycznie nie pozostawia więc istotnych braków charakterystycznych dla obecnego segmentu premium.
Fizyczne sterowanie zostaje, a nowy przełącznik Flat EQ trafia obok Rollera i Paddle
Nothing nie rezygnuje z jednego z najbardziej charakterystycznych elementów pierwszego Headphone (1): fizycznego sterowania. Zamiast opierać obsługę głównie na gestach dotykowych, producent stosuje kilka mechanicznych elementów, które można rozpoznać palcem bez patrzenia na słuchawki.
Roller odpowiada za regulację głośności, odtwarzanie i przełączanie pomiędzy ANC a trybem transparentnym. Paddle pozwala zmieniać utwory, przewijać materiał oraz odbierać i odrzucać połączenia. Osobny przycisk można skonfigurować w Nothing X do uruchamiania dodatkowych funkcji.
Jedną z możliwości jest rozmowa z ChatGPT, jeśli słuchawki współpracują z kompatybilnym urządzeniem i odpowiednio skonfigurowaną aplikacją. To wpisuje się w szerszy trend przenoszenia asystentów AI do sprzętu noszonego. Więcej przykładów takich urządzeń opisujemy w naszym zestawieniu najciekawszych gadżetów AI 2026 roku.
Czwartym elementem jest nowy przełącznik Flat EQ. Nothing wyraźnie chce, aby użytkownik mógł obsługiwać najważniejsze funkcje bez ciągłego sięgania do telefonu i aplikacji.

Źródło: Nothing
Nothing Headphone (1) Pro – specyfikacja
Headphone (1) Pro są konstrukcją wyraźnie bardziej rozbudowaną od pierwszej generacji. Największy skok nastąpił w samym torze audio, ale zmian jest więcej: mocniejsze ANC, nowszy Bluetooth, rozbudowane profile brzmienia, Auracast oraz materiały o bardziej premium charakterze.
Słuchawki ważą 327 gramów i mają odporność IP52. Nothing przygotowało również sztywne etui z wewnętrzną warstwą TPU oraz zaczepami pozwalającymi przypiąć pasek czy karabińczyk. W zestawie znajdują się również przewody USB-C i 3,5 mm.
| Specyfikacja | Nothing Headphone (1) Pro |
|---|---|
| System audio | 3 przetworniki na muszlę |
| Bas | dynamiczny 40 mm |
| Średnie pasmo | dynamiczny 13 × 8 mm |
| Wysokie tony | xMEMS |
| Pasmo przenoszenia | 20 Hz – 40 kHz |
| ANC | adaptacyjne, do 46 dB |
| Mikrofony | 10 |
| Kodeki / audio | LDAC, Hi-Res Audio |
| USB-C audio | do 24 bit/192 kHz |
| Bluetooth | 6.1 |
| Dodatkowe funkcje | Auracast, Spatial Audio, head tracking, Flat EQ |
| Bateria | 1060 mAh |
| Czas pracy | do 68 godz. bez ANC |
| Szybkie ładowanie | 5 min = do 4 godz. |
| Odporność | IP52 |
| Waga | 327 g |
| Kolory | czarny, biały |
| Cena w Europie | 349 euro |
Najważniejszy wniosek ze specyfikacji jest prosty: Nothing nie tworzy tym razem jedynie bardziej luksusowej wersji swojego dotychczasowego produktu. Architektura trzech przetworników i narzędzia opracowane z Metropolis Studios mają uzasadnić dopisek „Pro” przede wszystkim możliwościami audio.
Nothing Headphone (1) Pro vs Headphone (1) – co zmieniło się w nowej wersji?
Największa różnica nie dotyczy baterii ani stylistyki, lecz sposobu generowania dźwięku. Standardowe Headphone (1) korzystają z pojedynczego przetwornika, podczas gdy model Pro rozdziela pasmo pomiędzy trzy wyspecjalizowane jednostki. To właśnie ten element ma zapewnić największy wzrost szczegółowości.
Pro otrzymuje również bardziej zaawansowane ANC, które wykorzystuje 10 mikrofonów i osiąga deklarowane maksymalnie 46 dB redukcji. Pojawiają się Bluetooth 6.1, Auracast, nowe profile Metropolis Studios, Flat EQ oraz bardziej rozbudowane przestrzenne audio ze śledzeniem głowy.
Ciekawie wygląda bateria. Standardowy Headphone (1) może według Nothing osiągać nawet 80 godzin pracy bez ANC, podczas gdy droższa wersja Pro oferuje maksymalnie 68 godzin. To dobry przykład sytuacji, w której bardziej zaawansowany sprzęt nie poprawia automatycznie każdego parametru. Trzy przetworniki, dodatkowe układy i bardziej złożone przetwarzanie wymagają energii.
Różnica w cenie również będzie znaczna. Standardowy Headphone (1) kosztuje w polskim sklepie Nothing regularnie 1099 zł, natomiast europejska cena Pro wynosi 349 euro. Pro nie zastępuje więc zwykłego modelu — ma być droższą opcją dla osób, które stawiają jakość brzmienia ponad maksymalny czas pracy.
Nothing Headphone (1) Pro w Polsce – kiedy premiera i jaka cena?
Europejska premiera Nothing Headphone (1) Pro odbywa się 29 września 2026 roku, czyli tego samego dnia co globalny debiut urządzenia. Słuchawki są już dostępne na wybranych europejskich stronach Nothing w cenie 349 euro. W Stanach Zjednoczonych kosztują 399 dolarów.
Sytuacja w Polsce jest jednak na moment przygotowywania artykułu nieco inna. Polski sklep Nothing nie pokazuje jeszcze Headphone (1) Pro w katalogu, choć oferuje już pozostałe słuchawki marki. Nie ma więc oficjalnej ceny w złotówkach ani osobno ogłoszonej daty rozpoczęcia polskiej sprzedaży.
Europejska cena sugeruje, że po pojawieniu się modelu w oficjalnym polskim kanale należy spodziewać się kwoty w okolicach 1499–1599 zł. Poziom około 1549 zł był wcześniej wskazywany przez polskie publikacje branżowe, ale na dziś pozostaje prognozą, a nie potwierdzonym cennikiem Nothing.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz to uruchomienie sprzedaży w Polsce razem z europejskim rolloutem lub w niewielkim odstępie czasowym. Dopóki polska karta produktu nie zostanie opublikowana, nie warto jednak przedstawiać konkretnej kwoty ani dnia jako oficjalnych. Artykuł warto zaktualizować natychmiast po pojawieniu się Headphone (1) Pro w polskim sklepie Nothing.
Nothing Headphone (1) Pro – podsumowanie i wnioski
Nothing Headphone (1) Pro są zdecydowanie najbardziej ambitnymi słuchawkami, jakie marka dotąd przygotowała. Trójdrożna architektura z osobnymi przetwornikami dla basu, środka i wysokich tonów odróżnia je od większości bezprzewodowych modeli premium, a współpraca z Metropolis Studios nadaje całemu projektowi bardziej studyjny kierunek.
Równie ciekawy jest Flat EQ. Fizyczny przełącznik pozwalający natychmiast przejść do neutralniejszego strojenia jest rozwiązaniem znacznie bardziej praktycznym niż kolejna funkcja schowana w aplikacji. Nothing nadal stawia zresztą na mechaniczne sterowanie i nie próbuje zastępować wszystkiego panelami dotykowymi.
Na poziomie funkcji dodatkowych model oferuje praktycznie wszystko, czego można dziś oczekiwać od flagowych słuchawek: adaptacyjne ANC, LDAC, Hi-Res Audio, USB-C 24/192, Spatial Audio, Auracast, multipoint i bardzo długi czas pracy. Cena 349 euro oznacza jednak wejście do segmentu, w którym Nothing musi już konkurować jakością, a nie tylko nietypowym wzornictwem.
Dla polskiego użytkownika pozostaje jeden znak zapytania: cena w złotówkach. Jeśli producent zatrzyma się w okolicach 1500–1600 zł, Headphone (1) Pro mogą być interesującą alternatywą dla flagowych modeli Sony, Bose i Sennheisera. Jeśli cena pójdzie wyraźnie wyżej, trzy przetworniki i Flat EQ będą musiały udowodnić swoją przewagę w niezależnych testach.
Źródła: Nothing, Metropolis Studios. Opracowanie własne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



